Uwalnianie Karmy Rodowej

Uwalnianie Karmy Rodowej

Gdybyśmy tylko wiedzieli.... ale nie wiemy i zasadniczo nie chcemy się dowiedzieć, bo po co? "Zostawmy przeszłość w spokoju" mówią starsi, po czym wpadają na kolejną przeszkodę, walą się w łeb, ale niestety od tego nie mądrzeją.

 

Babcia i Dziadek  

W niektórych momentach powracamy myślami do czasów dzieciństwa i przypominamy sobie wszystkie fajne chwile, które z nimi przeżyliśmy. Czy Ty również biegłeś pędem do domu po lekcjach i jadłeś pyszny obiad przygotowany przez babcię, a później dziadek kładł przed tobą talię kart i po raz kolejny pozwolił ci wygrać w „wojnę”?  A może masz zupełnie inne doświadczenia? Czy dziadkowie wspierali cię od najmłodszych lat, czy może obciążyli cię swoim nieszczęściem? Czasami dzieje sie jedno i drugie, tyle, że to drugie dzieje się nieświadomie. Nie wiadomo kiedy, dziecko wchłania wszystkie emocje i nieprzepracowane problemy dziadków, ich rozczrowania, ich bolączki, ich niespełnione marzenia. A potem, nie podejrzewając niczego, wyraża je w dorosłym życiu. Dziadek chciał pojechać do Ameryki, ale go nie puścili? Uczyni to jego wnuk, albo prawnuczek. Babcia cierpiała po stracie dziecka? Być może jest to przyczyna aktualnego problemu wnuczki, która nie może zajść w ciążę. Nie jesteśmy samotnymi, białymi żaglami na oceanie życia. Jesteśmy częścią większej całości - jesteśmy częścią RODU. Wyrażamy jego pragnienia, nieszczęścia i niespełnienia. Na szczęście wyrażamy również jego miłość i życie. Ale czasem, tych obciążeń jest zbyt dużo i cierpimy nie wiadomo za co i dlaczego. Tymczasem podświadomie wyrażamy jedynie traumy naszych przodków lub chcemy uratować jednego z nich np. ciocię, czy pradziadka. 

Gdybyśmy tylko wiedzieli....

jak informacje o sposobach na przeżycie przenoszą sie po rodzie... zdalibyśmy sobie sprawę z tego jak bardzo mało jest naszych własnych myśli i reakcji w nas samych, a nawet marzeń. Tak, tak, jesteśmy produktem naszego RODU, czy nam sie to podoba, czy nie. Wiem, naskoczą teraz na mnie wyznawcy wolnej woli, ale oni jeszcze nie kojarzą faktu, że prawdopodobnie ich dziadkowie walczyli za wolność naszą i waszą i teraz mają obowiązek wyrażać tę ideę całym sobą. Ja też jestem za wolną wolą, tyle, że uprzytomniłam sobie już fakt, co i od kogo odziedziczyłam i dlaczego zachowuję się tak, a nie inaczej.

Byłaby to dyskusja czysto akademicka, gdyby nie fakt, że programy odziedziczone po przodkach REALNIE wpływają na nasze życie i po częstokroć stanowią nasze olbrzymie ograniczenie. 

Badacze szacują, że tylko 10% (w najlepszym wypadku) twoich decyzji jest twoich własnych.

 

 

 

 

 

 

 

Cała reszta, czyli ok 90% tego, co robisz w życiu, jest uwarunkowane PROGRAMAMI RODOWYMI, które odziedziczyłeś po przodkach. Znajdują się one w twoim mózgu biologicznym. Tą nazwą będziemy określali wiele struktur podkorowych w tym mózg gadzi, w skład którego wchodzą podwzgórze, przysadka, szyszynka, rdzeń przedłużony i móżdżek, odpowiedzialny za przeżycie, a także mózg ssaczy (układ limbiczny) odpowiedzialny za emocje, pamięć oraz reakcję "uciekaj albo walcz". Struktury podkorowe rządzą się swoimi własnymi prawami i to, co myślisz świadomie (korą mózgową), nie ma na ten obszar żadnego wpływu. Jest on uwarunkowany dziedzicznie po to, żeby zapewnić ci przetrwanie i przystosowanie się do warunków otoczenia, a także aby przedłużyć gatunek. Dlaczego programy rodowe są nieświadome? To jest dobre pytanie i jest na ten temat wiele teorii. Być może dlatego, że w obliczu zagrożenia nie ma czasu na kalkulowanie i posługiwanie się korą mózgową byłoby nieskuteczne. Zamiast tego reagujemy automatycznie i mamy większą szansę na to, żeby uratować się z opresji. Niestety, obok bardzo przydatnych reakcji automatycznych, takich jak uskakiwanie przed nadjeżdżającym pojazdem, w mózgu biologicznym osadzona jest również pamięć przodków o wielu innych sytuacjach i tak na przykład, jeśli dziadek zginął pod kołami pociągu, jego wnuki mogą mieć reakcje nerwicowe na dźwięk stukotu kół o szyny. Jeśli kobieta w ciąży była zdradzana przez męża, zdrada może być wpisana w przeznaczenie dziecka, które nosi w swoim łonie. Powielane są całe scenariusze zachowań, które mózg biologiczny uznała za przydatne, czy wręcz zbawienne, a większość zdarzeń mających miejsce przed porodem uznawane jest przez mózg automatyczny za "prowadzące do życia", czyli dobre, słuszne i warte powtarzania. 

Świetnie, ale co, jeśli programy rodowe są nieprzydatne, nieaktualne, lub wręcz szkodliwe i po prostu przeszkadzają Ci w życiu?

Większość ludzi po prostu żyje z tym nieświadomie i potem dziwi się, dlaczego nie może wyjść z zamkniętego kręgu swoich problemów, albo dlaczego z wiekiem, coraz bardziej przypomina matkę lub ojca, chociaż jeszcze 10 lat temu przyrzekało sobie, że będzie się zachowywać zupełnie inaczej. Siła programów rodowych jest potężna i wpływa na dzieci w sposób, którego one nie mogą odrzucić, ponieważ nie mają o tym pojęcia. Ponadto nie rozwiązane problemy psychologiczne rodziców i dziadków schodzą na dzieci jako wzorzec postępowania / doświadczania lub jako choroby fizyczne. W tym miejscu należałoby zadać sobie pytanie: Czy moi rodzice mieli jakieś problemy? Czy sobie z nimi poradzili? Jeśli nie, to możemy mieć 100% pewności, że odgrywamy je teraz w naszym życiu.

Kiedyś w Rochnie...

na przemiłym spotkaniu kobiet zdarzyło mi sie wygłosić o tym wykład. Wrzuciłam to do sieci, żeby niektórzy ciekawscy mogli go sobie obejrzeć. Film z wykładu Uwalnianie Karmy Rodowej >>> Film z wykładu

 

Najbliższy termin warsztatów:

Uwalnianie Karmy Rodowej już 16-17 luty 2019

- sprawdź program >> TUTAJ

 

Uwalnianie Karmy Rodowej - Kurs On-Line >>TUTAJ

Komentarze (0)
Aby móc dodawać komentarze, musisz się zalogować.