Sesje indywidualne

Zapraszam serdecznie na sesje  indywidualne. Możemy spotkać się w Łodzi lub przez Skype. 

W swojej praktyce wykorzystuję całą dostępną mi wiedzę m in. z zakresu: Recall Healing (Totalnej biologii), HUNY, Astrologii, Numerologii, Psychologii Zorientowanej na Proces, Regresingu, EFT i NLP).

Kiedy warto skorzystać z sesji:

  • Gdy masz jakieś niepokojące objawy lub zdiagnozowano u ciebie jakąś chorobę – wtedy przychodzi z pomocą Totalna Biologia i zabiegi bioenergoterapeutyczne.
  • Jesteś na zakręcie życiowym i nie wiesz w którą stronę iść – pomoże rozmowa z doświadczonym psychoterapeutą, astrologia i karty.
  • Masz kłopoty w relacji – nauczysz się technik ochronnych i prawidłowej komunikacji w związku.
  • Jesteś świadomy swoich ograniczeń i chcesz „przepracować” konkretny problem – zastosujemy EFT, technikę podążania za ciałem, proces „przy ognisku”, kierowaną medytację lub regresing
  • Jesteś ciekawy swoich poprzednich wcieleń – w kierowanej medytacji lub regresingu możesz sprawdzić kim kiedyś byłeś.

Sesja diagnostyczna

Podczas sesji można zapytać o nurtujące nas życiowe problemy, naturę relacji partnerskiej, z dziećmi, rodzicami oraz sprawy natury głębszej, duchowej. Czego można się spodziewać na sesji? Do diagnostyki używam kilku narzędzi w zależności od potrzeb: karty TAROT INDIAŃSKI mówią o głównym procesie życiowym i wskazują właściwą ścieżkę przemian, OSHO ZEN TAROT służy do rozpracowywania szczegółów zagadnienia i pokazuje linię czasu, czyli kiedy dana rzecz ma szansę się wydarzyć. Jeśli chcemy skorzystać z astrologii, konieczna jest data z godziną urodzenia. Dzięki niej dowiemy się, jakie trendy aktualnie mają miejsce w naszym życiu (tranzyty, solariusz, lunariusz, horoskop porównawczy).
Czasami te narzędzia nie są wystarczające i potrzebna jest analiza zagadnienia na poziomie duchowym. Wtedy stosujemy READING – ekstrasensoryczne odczytywanie przekazów Duszy, przekazy od Ducha Opiekuńczego i uzdrawianie duchowe. Wówczas wprowadzam się w stan umożliwiający nawiązanie kontaktu z Duszą człowieka i pytam o interesujące nas sprawy. Na tym poziomie możemy dowiedzieć się więcej o przyczynach naszych problemów, o tym, jak dana sprawa wygląda z duchowego punktu widzenia i co radzi Wyższe Ja. Często od razu można poprosić o uzdrowienie na poziomie duchowym.

Sesja terapeutyczna

Podczas sesji zajmujemy się wybranym zagadnieniem, które chcemy uzdrowić. Może to być konkretna sprawa np. zawodowa, konflikt w rodzinie, problem z pieniędzmi, z wyglądem, ze zdrowiem, zawód miłosny itd. Każda sprawa, która nas nurtuje może i powinna być przedmiotem uzdrowienia. Celem sesji terapeutycznej jest zmiana wzorców podświadomości tzw. wzorców wierzeń, „restart” naszego wewnętrznego biokomputera, transformacja traum oraz przejęcie kontroli nad swoim życiem, zdrowiem i sukcesem. Ponadto otwieramy się na nowe możliwości i rozwiązania, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia, że istnieją.

Możesz otrzymać ode mnie zadania, które należy wykonywać samodzielnie już po sesji, ponieważ uważam, że najbardziej skuteczna jest osobista praca z problemem. Ja wskazuję Ci drogę, ale to Ty nią podążasz. Informacje, które zdobywasz w trakcie sesji mogą się integrować kilka dni - wtedy możesz do mnie zadzwonić i dopytać, jeśli masz jakieś wątpliwości. Jeśli w trakcie sesji robimy tapping na jakiś konkretny problem, to nagrywam go i udostępniam Ci w prywatnym linku video na youtube, do późniejszej, samodzielnej pracy. 

Czego możemy się spodziewać na sesji?

W zależności od tematu i otwartości osoby stosuję jedną lub kilka z następujących technik:

  • RECALL HEALING (TOTALNA BIOLOGIA) – uzdrawianie przez przypominanie sobie sytuacji konfliktowej i powiązanie jej z aktualnym problemem
  • TECHNIKA WOLNOŚCI EMOCJONALNEJ (EFT) – dostosowana indywidualnie jest niezwykle skuteczna do usuwania z komórek ciała kodów traum i wszelkich oporów fizycznych i emocjonalnych
  • TRANS Z WIZJĄ – pozwala przypomnieć sobie kluczowe momenty z życia lub przeszłych żyć i wprowadzić uzdrawiające zmiany
  • TECHNIKA LUSTRA – pozwala doświadczyć głębokiego zrozumienia i wprowadzenia zmian w myśleniu i odczuwaniu dzięki połączonym energiom pacjenta i terapeuty. Doskonała do podniesienia samooceny, zaakceptowania siebie i warunków, naszego życia, zwiększa poczucie Miłości do samego siebie.
  • HO’OPONOPONO – pozwala wybaczyć sobie i innym z poziomu Serca oraz uwolnić umysłu z tego, co powoduje stres. Jest esencją Miłości do drugiego człowieka.

Rytuały szamańskie

Osoba przychodząca na sesję szamańską ma określony, jeden cel, który powinna podać umawiając się na sesję. Na sesji wykonujemy oczyszczanie energii subtelnych aby przygotować się do rytuału. Rytuał np. uzdrawiający, ochronny, sukcesu, miłości itd jest konstruowany indywidualnie dla konkretnej osoby, dlatego osoba chcąca wziąć udział w sesji szamańskiej musi uczestniczyć wcześniej w którejś z innych sesji i być mi wcześniej znana, ponieważ wzajemne zaufanie podczas rytuału jest niezwykle ważne. Istnieje możliwość wykonania amuletu lub talizmanu na indywidualne zamówienie.

Szamańska interpretacja snów

Osoba pragnąca pracować ze snem musi go wcześniej zapisać. Sen jest czystym przekazem z podświadomości, dlatego jego treść jest niezwykle cenna, ponieważ zawiera symboliczne treści ważne dla drogi życiowej. Rozpracowanie snu daje rozliczne korzyści. Po pierwsze zacieśniamy nasz związek z podświadomością i zaczynamy lepiej rozumieć samych siebie. Po drugie mamy możliwość wprowadzania zmian na najgłębszym, podświadomym poziomie. Po trzecie za pomocą obrazów zmieniamy nasze wzorce wierzeń, a co za tym idzie, również sytuacje zewnętrzne. I po czwarte możemy przejąć Moc naszej ciemnej strony, której zazwyczaj się boimy, co sprawia, że znika lęk i frustracja, a na to miejsce pojawia się poczucie, że to właśnie JA jestem sprawcą wydarzeń w moim życiowym śnie.

Starsze komentarze moich klientek i klientów możesz przeczytać >>>TUTAJ

Aby umówić się na sesję

Komentarze (12)
  • Ewa

    Długo zastanawiałam się, jak ubrać w słowa moje myśli i odczucia.....
    Z Iwoną zaczęłam pracować trzy miesiące temu. Moje kłopoty są wielopoziomowe, wielowątkowe - wielo .................... (wpisać dowolne słowo) ;). W ich wyniku moje relacje z ludźmi były/są zaburzone, moje postrzeganie świata i siebie było/jest zaburzone, moja kondycja psychiczna sięgnęła dna i objawiła się depresją; swojego czasu brałam leki, ale z nich zrezygnowałam - kto choruje, ten wie, jak się człek wtedy czuje.
    Zaczęłyśmy pracować nad problemami rodowymi - odchorowałam to miesięczną miesiączką, ale poczucie "odrealnienia" tak charakterystyczne dla osób cierpiących na depresję zaczęło znikać.
    Następnie przyszedł czas na pracę z poczuciem własnej wartości i tapping - oj zaczęło się dziać! Po pierwsze pojawił się we mnie solidny opór - odwlekałam ten tapping, czasami robiłam go płacząc... Dopiero po czasie zaczął przychodzić mi stosunkowo komfortowo.
    I stał się cud. Dla mnie wręcz rzecz niemożliwa. Mianowicie depresja znikła, choć pracowałyśmy nad innym problemem, który swoją drogą też cały czas się zmniejsza. Nie miały na to wpływu żadne zdarzenia w moim życiu - jak żyłam tak żyję, nie wygrałam w lotka, nie zmieniłam pracy, nie zakochałam się - ale depresja poszła precz i od dwóch miesięcy nie mam ani jednego jej objawu. Jaka to ulga, wie tylko ten, kto przeżył. Oczywiście - mam złe dni, czasem płaczę, złoszczę się i bywa, że jest mi źle (bo jak każdego spotykają mnie kiepskie sytuacje) - ale nie ma to nic wspólnego z depresją. Jestem cały czas całkowicie świadoma "tu i teraz", poczucie odrealnienia znikło, odzyskałam sprawczość, wpływ na własne życie. To musi być widoczne na zewnątrz, bo jestem też inaczej postrzegana przez otoczenie, które zaczyna się ze mną liczyć. Stałam się też bardziej asertywna i bez bólu odrzucam relacje, które mogą mi zaszkodzić.
    Teraz pracujemy z Iwoną nad miłością do siebie. Dopiero zaczęłam tapping, ale to co mogę powiedzieć - polepsza się mój kontakt z dziećmi. Co będzie dalej - zobaczymy - mam nadzieję o tym tu napisać.

  • justyna

    Witam z ogromną przyjemnością napiszę komentarz ponieważ uważam ,że każdy człowiek który ma problemy powinien mieć szansę na ich rozwiązanie. Iwonka jest osobą bardzo wykształconą, ukończyła różnego rodzaju kursy ale przede wszystkim ma dar moim zdaniem od samego Pana Boga z którego chcesz korzystać aby pomagać innym ludziom. Mnie osobiście pomogłaś uwolnić się od karmy rodowej bardzo bardzo utrudniała życie..wiele cierpienia łez smutku przez czyjąś głupotę i zło...pokazałaś , że można żyć godnie lepiej i być szczęśliwym człowiekiem. Najważniejszą sprawą w której pomogła Iwonka było wskazanie mojemu zmarłemu tacie że można inaczej że nie musi już tak cierpieć. Mój kochany tata cierpiał na ziemi bardzo bardzo chorował umierał w ogromnych bólach fizycznych i psychicznych i to spowodowało że po śmierci nie mógł iść do,,światła; Tata cierpiał a ja na ziemi razem z nim .Polecam z całego serca Iwonę Sicińską nie ma rzeczy dla Iwonki niemożliwych z każdej sytuacji jest wyjście a Iwonka szuka zawsze takiego rozwiązania problemu aby było najlepsze dla danej osoby. Iwonko bardzo dziękuje za ogromną pomoc zmieniasz moje życie na lepsze a tym samym całej mojej rodziny. Jesteś wielkim darem od Boga dziękuje z całego serca !!!!

  • Anka

    Dzięki pracy, którą wykonała ze mną Iwona przeżyłam pierwsze od ponad 8 lat spokojne i szczęśliwe święta. Ten okres roku zawsze był dla mnie traumatyczny, pełen smutku i łez. Tegoroczne święta były zupełnie inne : uśmiechałam się, cieszyłam chwilą, nie bałam się niewygodnych pytań rodziny i nie bałam się spędzić tych świąt na własnych warunkach : 2 dni z rodziną, trzeci dzień tylko dla mnie, w pięknych okolicznościach górskiej przyrody.
    Kiedyś ludzie tłumaczyli mi, że szczęście jest we mnie, że nie znajdę go w partnerze, super pracy ani pieniądzach, że póki nie będę sama w sobie i ze sobą szczęśliwa to nic zewnętrznego mnie nie uszczęśliwi. Wkurzałam się na tego typu teorie i uważałam je za psychologiczny bełkot tych, którzy mają wszystko i nie rozumieją tych, którzy nie dostali tego i tyle co oni. Sesje z Iwoną, szamańska szkoła życia, medytacje, karma rodowa odblokowały we mnie tyle rzeczy, że stałam się światłem, szczęśliwą istotą i poczułam, że będąc szczęśliwa sama w sobie i ze sobą przyciągam to co dobre i faktem jest, że szczęśliwi ludzie mają i super partnerów, fajną rodzinę, pieniądze i spełnienie w pracy, bo oni to przyciągają do siebie. Nie jesteś szczęśliwa, bo masz wszystko – masz wszystko, bo jesteś szczęśliwa…..
    Praca sama do mnie przyszła – zadzwonili, choć ja nawet nie wysłałam CV a wcześniej przez rok bezskutecznie szukałam pracy, teraz dobrze zarabiam, spełniam się, nagle podróżuje do USA, Anglii czy Tajlandii, choć nie miałam urlopu i nie szukałam żadnych wycieczek…. Samo mnie znajduje…..
    A kiedyś znajdowały mnie tylko porażki, smutek i tak zwany pech…….

  • Dana

    Mam nadzieje, że to co napiszę, sprawi, że osoby poszukujące sposobu na lepsze życie pochylą się nad tą witryną. Intuicyjnie czuję, że znalazłam miejsce gdzie wreszcie będę mogła rozwiązać swoje problemy życiowe, które od lat narastały lawinowo. Wraz z kolejnymi problemami przychodziły choroby i ostatecznie depresja. Czułam się jak w matni, z której nie ma ratunku. Jednak pomimo bardzo złego stanu psychicznego próbowałam jakoś się podnieść. Choroba wykluczała branie leków psychotropowych, psycholog opowiadał rzeczy, które już wcześniej wyczytałam w książkach i niewiele wnosił w moje życie. Pomyślałam, że może są inne drogi niż te najbardziej oczywiste. Zaczęłam uczęszczać na sesje energoterapii, czytałam i stosowałam Kody Uzdrawiania, oczyszczanie energetyczne, aż dotarłam do Totalnej Biologii. Trafiłam na sesje TB, następowała poprawa, ale krótkotrwała. Jednak ta metoda przemawiała do mnie najbardziej i dalej szukałam odpowiedniego terapeuty. W końcu trafiłam na Iwonkę. No i zaczęło się:-) Jestem po kilku sesjach i tu zostaję:-) Bo praca zaczęła przynosić konkretne zmiany na lepsze. Ja czuję jakbym pozbywała się ciężarów, które dźwigałam przez większość swojego życia. Metoda, którą pracuje Iwonka wydaje się wreszcie kompletna. W TB nie zawsze wystarczy uświadomienie sobie traumy czy problemu. W przypadku wielkich traum to po prostu zbyt mało. Iwona stosuje różne techniki. Bardzo skuteczny w moim przypadku okazał się tapping (EFT). dramaty z przeszłości, które nie pozwalały żyć pełnią życia, stają się nieważne i odległe.Tak jakby wyblakły i straciły swoją niszczycielską moc. Aby nie być gołosłowną przytoczę kilka zmian na lepsze, które mnie spotkały ostatnio. Zmniejszyły się moje stany depresyjne, mój Syn zaczął chodzić do szkoły, przynosi same pozytywne oceny bez większej pracy, skończyły się awantury, jest porozumienie i uśmiech, zmniejszyło się u mnie wypadanie włosów, lepiej sypiam. To dopiero początek, bo wątków do przepracowania pozostało mi jeszcze wiele. Napiszę za jakiś czas co jeszcze zmieniło się w moim życiu. Ciesze się, że trafiłam tutaj i dziękuję bardzo, bardzo!!!

  • Monika

    Po sesjach z Iwoną dzieją się cuda z prędkością światła! Na dowód tego opowiem Wamo tym co się u mnie zadziało na przestrzeni ostatnich pięciu dni:
    W poniedziałek podczas sesji skarżyłam się na brak czasu wolnego,na przemęczenie,totalny brak energii, na konieczność pracy od rana do nocy w swojej firmie. Iwona postawiła diagnozę: pracoholizm i wycieńczenie. Zaproponowała najlepsze według niej rozwiazanie tej sytuacji: zatrudnić nowego pracownika, przerzucić na niego część obowiązków, zająć się sobą i rozwojem firmy... Moja riposta brzmiała następująco: od dłużego czasu szukam pracownika ale nie ma chętnych, zresztą kto byłby zainteresowany pracą w trybie jaki mogłabym zaproponować? Co wiecej obawiam się o to, czy stać mnie na nowego pracownika... Czy zarobię na tyle dużo by móc mu wypłacić pensję... W odpowiedzi usłyszałam od Iwony: nic dziwnego że nie możesz nikogo znaleźć: masz w sobie blokady, które skutecznie odstraszają potencjalnych kandydatów.
    Podczas sesji Iwona nagrała dla mnie filmik z tappingiem na otwarcie się na nowego pracownika, na usunięcie wszelkich blokad.
    We wtorek czyli dzień później zrobiłam ów tapping po raz drugi (pierwszy zrobiłam razem z Iwoną podczas sesji). Poczułam po nim brak jakichkolwiek obaw z zatrudnieniem nowej osoby. Poczułąm pewność, że znajdzie się odpowiedni kandydat, a mnie będzie na niego stać.
    W środę podszedł do mnie znajomy, zapytał czy nadal szukam pracownika, zapowiedział że w najbliższym czasie zadzwoni bo chce zmienić pracę.
    Dziś jest piątek, dostałam od swojego obecnego pracownika namiar na jego kolegę, który w trybie pilnym poszukuje pracy. Wydaje się być idealnym kandydatem na pracownika jakiego poszukuję, jesteśmy umówieni na jutro - na sobotę - na spotkanie :)
    Jedna sesja, jeden tapping i natychmiastowe efekty! Iwonka jesteś WIELKA ! Nie mogę się doczekać kolejnych sesji.... :)
    Dziękuję!

    W środę

  • Lidka

    Do ostatniego spotkania z Iwonką doprowadziła mnie moja intuicja. Podobno dusza wie co ją uzdrowi. Iwona ma szczególne miejsce w moim sercu, w moim życiu. W 2014 roku uczestniczyłam w warsztacie Przebudzenie Oświeconego Serca, który zapoczątkował wielką rewolucję. Pamiętam słowa Iwonki, gdy pełna entuzjazmu mówiłam, jak cudownie rozpocząć tą drogę serca:-) powiedziała mnie więcej coś takiego: no nie wiem, czy tak cudownie, teraz to dopiero się zacznie... i miała rację! Zaczęła się prawdziwa jazda - dochodzenie do prawdy o sobie, o moim życiu. Mam wrażenie, że wyglądało to jak obieranie cebuli, warstwa po warstwie. Budzenie się ze snu, poznawanie siebie, swoich ograniczeń, przekonań itp. a dusza cały czas pchała do przodu. W międzyczasie próbowałam innych metod, ale ostatnio, kiedy przyszedł czas na zajęcie się najtrudniejszym dla mnie tematem, kiedy byłam naprawdę w kiepskim stanie, intuicja powiedziała: pisz do Iwony!
    Już podczas spotkania i wspólnego tapingu moje przykre dolegliwości fizyczne zaczęły ustępować.
    Po tygodniu opracowanego specjalnie dla mnie tapingu całkowicie ustąpił ból serca, ucisk w klatce piersiowej, bóle barków, szyi i karku. (Byłam wcześniej na SOR-ze, bo bałam się, że to zawał). Minęło również uczucie dławienia i duszenia się. Jak powiedziała, a raczej zobaczyła Iwona, to żal, jak obręcz, uciskał moją szyję, klatkę poczucie winy.
    Już dziewiąty dzień robię taping i nie mogę uwierzyć jakie zmiany przede wszystkim w ciele nastąpiły. Jestem dosłownie kilka lat lżejsza. czuję jakbym zrzuciła wielki ciężar z klatki piersiowej i serca. Po długim okresie braku siły, wróciła ochota na ruch, na taniec i na zabawę! To niewiarygodne, że po 9 dniach uwolniłam emocje, które ściągały mnie w dół przez wiele lat. Dziś nie mam ochoty zajadać i zapijać emocji. I naprawdę jestem szczuplejsza niż tydzień temu, jakby zniknęła podskórna opuchlizna, widzę po ubraniach. Jestem też spokojniejsza i weselsza. Oczywiście pojawiają się jeszcze różne myśli związane z tematem, ale gdy ciało tak zdrowe to nie maja one już takiego znaczenia:-)
    Jestem bardzo wdzięczna, że w moim życiu pojawiła się Iwona. Jej ogromna moc, jej wiedza i jej serce to wielki dar.
    Dziękuję z głębi serca.

  • Gabriela

    Bardzo polecam pracę z Iwoną i pod okiem Iwony. Jest niezwykle zrównoważoną osobą, bardzo poukładaną pod każdym względem, rozsądną, świadomą z ogromną wiedzą, zrozumieniem dla innych ludzi i poczuciem humoru.
    W czasie sesji wszystko wyjaśnia krok po kroku, ale jeśli jest taka potrzeba, dostosowuje tempo pracy do klienta. Zdarzyło nam się, że sesja była zaplanowana z innym tematem, ale już na miejscu okazało się, że pilniejsze zupełnie co innego i działałyśmy na bieżąco.
    To pokazuje mi profesjonalizm Iwony i budzie we mnie ogromny szacunek dla jej umiejętności i wiedzy.

  • Kamila

    Iwona to właściwa osoba jeśli szukasz pomocy. Na sesji padają pytania, które wyciągają na światło dzienne ukryte do tej pory przyczyny naszych problemów. Posiada ogromną wiedzę, doświadczenie i intuicję. Do tego atmosfera jest swobodna i niewymuszona. Iwonka wykonuje dużą pracę, ale nas również do niej prowokuje. Już po pierwszej sesji poczułam się jak odkrywca nowych zupełnie obszarów we mnie. Czułam satysfakcję, radość i podniecenie, że oto wreszcie wpadam na trop i znajdę przyczyny moich tarapatów! Wiedziałam też, że jest ktoś, kto nauczy mnie jak z nich wybrnąć. Mogę tylko podziękować i polecić sesje z całym przekonaniem.

  • Marcin

    Gorąco polecam sesje z Iwona, w moim przypadku Tarot i Astrologia :) Iwona ma olbrzymią wiedzę! Warto!

  • Anna

    Iwona jest MEGA - ciepła i serdeczna, a jednocześnie konkretna i profesjonalna. Już podczas pierwszej sesji otworzyła mi oczy na to, jakie są PRZYCZYNY moich problemów oraz zaproponowała KONKRETNE rozwiązania i pomoc (czego nie udało się zrobić dwóm psychoterapeutom, z którymi pracowałam przez kilkanaście miesięcy!) Podczas sesji działy się niesamowite rzeczy - rozwiązywałam umowy z matrixem (mające mi stworzyć piekło na ziemi), odcinałam rurę podłączoną do mojego ciała, która kradła mi energię, kontaktowałam się ze swoją podświadomością i wiele, wiele innych. Przeżywałam całą gamę uczuć - od smutku i płaczu po radość i spokój. Po sesjach przygnębienie i huśtawki nastrojów zniknęły, a pojawiło się wewnętrzne przekonanie, że Iwona wie, jak wyprowadzić mnie na prostą. Dlatego też z pełnym zaufaniem oddaję się w jej ręce. Wiem, że przede mną jeszcze dużo pracy, ale z Iwoną jestem na nią gotowa. Z radością i niecierpliwością czekam na najbliższy kurs. Dziękuję!

  • Karolina

    Dominika:
    Jestem wraz z siostrą stałym bywalcem na kursach u Iwonki. Z racji tego, że moim głównym problemem do przerobienia w tym wcieleniu są sprawy relacyjne, to przy każdej medytacji wysuwają się one na pierwszy plan - nawet jeśli medytacja dotyczy przykładowo finansów.

    Na ostatnim kursie (Zarabianie zgodnie z Drogą Serca) - podczas medytacji na krytyka wewnętrznego, okazało się, że na mojego krytyka składa się wydarzenie z karmy rodowej mojej pra pra pra babci Olgi od strony ojca. Została ona przeklęta przez własnego ojca i wyrzucona z domu, a ja tą klątwę najwyraźniej odziedziczyłam - i ma to wpływ na moje relacje z płcią przeciwną.

    Mimo iż zapisałam się na Szkołę Szamańską i niedawno kupiłam też kurs wyjścia z Matrixa, to nie chciałam czekać ze zdjęciem tej klątwy, aż się sama nauczę to robić, więc Iwonka poleciła mi Anię, która jest w zdejmowaniu klątw bardzo dobra (niedawno moja siostra Karolina korzystała z sesji u Ani w celu zdjęcia klątw ze swojej firmy i od razu po sesji zauważyła pozytywne rezultaty).

    Oczywiście podczas sesji na pierwszy plan wysunęły się bardziej pilne tematy. Jednym z nich jest moja relacja z D., która od około roku bardzo mnie męczy. Próbowałam się z tego wyplątać już 5x, ale do tej pory było to bezskuteczne. Nigdy wcześniej nie miałam czegoś takiego, żebym nie była w stanie pozbyć się kogoś z mojej głowy, tym bardziej jak były do tego racjonalne przesłanki (np wiedziałam, że on spotyka się z kilkoma kobietami na raz). Niestety z D. było zupełnie inaczej, niż z kimkolwiek innym wcześniej i za każdym razem jak skreśliłam go - wydawałoby się definitywnie, wystarczało jedno jego dotknięcie, jeden sms itp, żebym znowu wszystko zaczynało się od początku.

    Po tym jak potraktował mnie w marcu - stwierdziłam, że tym razem to już definitywny koniec i nie chce go nigdy więcej widzieć. Ale oczywiście on w kwietniu napisał do mnie po miesięcznej przerwie, jakby nigdy nic, a ja znowu zaczęłam mieć wątpliwości. Poprosiłam o to, by przyśniło mi się jakie on ma zamiary wobec mnie. To nie był zwykły sen (czasami miewam takie sny, które wcale nie są snami i zawsze o tym wiem podczas tego snu). Na tamten moment wydawało mi się, że zgodnie z tym co zobaczyłam, D. ma mi wskazać drogę do miłości (podczas sesji z Anią okazało się, że on sfabrykował te uczucia celowo), więc postanowiłam znowu do tej znajomości powrócić i wtedy zaczęło się "na grubo".

    Przez 5 dni myślałam o nim 24h na dobę - co wydało mi się bardzo podejrzane, zwłaszcza, że nie byłam wcale w nim zakochana - i miałam wtedy taki przebłysk intuicji - że on chyba rzucił na mnie jakiś urok miłosny, ale poźniej zaczął pojawiać się w moich medytacjach i snach i skutecznie mnie przekonał do tego, że po prostu między nami jest coś więcej - opisując z grubsza: jego podświadomość chodziła sobie po miejscu, w którym mieszkała moja. Jego Wyższe Ja wyglądało identycznie jak moje, tylko w przeciwnej wersji kolorystycznej. On chodził sobie po moim wewnętrznym ogrodzie, a jego wewnętrzne dziecko bawiło się z moim. Finalnie Jego Wyższe ja i moje powiedziały mi, że on jest moim Twin Flame'em i pokazały mi, że tak na prawdę są jedną duszą podzieloną w tym życiu na dwa ciała (a z racji, że on jest bardzo podobny do mnie, mamy mnóstwo wspólnych zainteresować itp, a nasza historia pasowała do typowej historii o bliźniaczych płomieniach, to uwierzyłam w to).

    Po jakimś czasie, podczas rozmowy telefonicznej z Iwonką opowiedziałam jej o tym i ona zwróciła uwagę, że coś tutaj jest podejrzanego - że nie powinno tak być, że np jego podświadomość chodzi tam gdzie moja itp, bo to znaczy, że mamy dostęp bezpośrednio do siebie i że możliwe, że to wszystko to jakaś matrixowska ściema.

    Niedawno okazało się, że nie jestem jedyną osobą, która uważała go za swoją męską wersję i za swojego Twin Flame'a (nawet okazało się, że postacie, które przyjmowały nasze Wyższe Ja były identyczne - czarny i biały koń). Od dawna wiedziałam, że D. jest kobieciarzem i uwodzicielem, ale wcześniej nie miałam pojęcia, że jego metody sięgają znacznie głębiej niż tylko powierzchownych technik manipulacyjnych, natomiast po tym, jak się okazało, że nie jestem jedyną osobą, która ma takie wizje, umówiłam się ponownie do Ani, tym razem, żeby zbadać i rozwiązać sprawę z D. od strony duchowej.

    Podczas 2h sesji odkryłyśmy rzeczy, które nie śniły się filologom, jakby powiedział Ferdek Kiepski :) Po tym co odkryłyśmy, dziwię się jakim cudem w ogóle moja świadomość była w stanie się przebić przez tą masę umów, iluzji i uroków miłosnych, które mi zaserwował D. (chyba tutaj pomógł po prostu tapping Iwonki na wyjście z iluzji, który powtarzałam przez kilka dni z rzędu), okazało się bowiem, że pierwotną umowę zawarłam z nim jako przysięgę ślubną jeszcze przed czasami starożytnego Egiptu (czyli ponad 5,5k lat temu) i wtedy z wielkiej miłości jaką do niego czułam przysięgłam mu, że już zawsze będę jego (skreślam, skreślam, skreślam), że jestem jego własnością (skreślam, skreślam, skreślam) i że może ze mną robić co zechce przez wszystkie wcielenia (skreślam, skreślam, skreślam), w których oczywiście obiecałam mu, że mu będę towarzyszyła (skreślam, skreślam, skreślam).

    Na bazie tej umowy, przez setki wspólnych żyć powstała masa innych umów i zobowiązań. Ania podczas sesji była zdziwiona, bo powiedziała, że takiej kreatywności to jeszcze nie widziała - dlatego też spisuję tutaj dla potomności rodzaje umów jakie podpisałam z D., tak żeby wszystkim było łatwiej rozwiązywać tego typu zobowiązania na przyszłość.

    Oprócz tego, że D. nałożył na siebie kilka warstw iluzji (żebym myślała jaki to on jest wspaniały i cudowny), byłam przez niego spętana energetycznie, miałam założone chipy i blokady m.in. na czakrze podstawy, pocałunek na trzecim oku, masę uroków miłosnych (w tym też z tego w cielenia), zgody na różne hipnozy i programowanie podprogowe oraz oprócz typowych umów, paktów krwi, przysiąg nad grobem, rytuałów, przysiąg zapisanych w kamieniu, na papirusie itp podpisałam z D. następujące umowy:
    - leasing energetyczny
    - czeki i weksle in blanco na moją energię
    - pożyczki energetyczne (w tym bezzwrotna)
    - bezzwrotne dotacje z mojej energii-
    umowy zawierane we śnie
    - umowy zwierane w obrazach
    - hipnoza poprzez patrzenie na zdjęcie, na którym on jest
    - wkład energetyczny płatny na żądanie lub z nadejściem oznaczonego terminu
    - gwarancje bankowe - m.in. bezwarunkowa, płatna na pierwsze żądanie
    - kredyt energetyczny
    - hipnoza poprzez sms, messenger, listowna
    - hipnoza głosem i wzrokowa
    - programowanie podprogowe
    - akt woli, który może być wyrażony przez każde moje zachowanie się, które ujawnia moją wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej
    - oświadczenie woli
    - forma zastrzeżona dla celów dowodowych (ad probationem) (prawdopodobnie zgodziłam się być jego królikiem doświadczalnym - skreślam skreślam skreślam),
    - akt notarialny
    - różne certyfikaty i akcje
    - warrant bankowy, dający D. pierwszeństwo wykupu przyszłych emisji "akcji" z moją energią
    - wierzytelności i długi energetyczne
    - poręcznia
    - pośrednictwo w przekazywaniu energii
    - prowizje
    - alimenty energetyczne
    - polecenie przelewu energii
    - polecenie zapłaty energią
    - możliwość wejścia na debet energetyczny przez D.
    - weksel własny
    - zastaw kodeksowy
    - umowy zawarte w drzewie
    - umowy zawarte za pomocą wymiany wszelkich płynów ustrojowych
    - prawo pierwokupu mojej energii

    Po tej sesji na drugi dzień czułam się paskudnie, tak jakby jedynym uczuciem jakie istnieje był smutek. Ania zasugerowała mi, że to poczucie winy po zerwaniu tych umów i żebym zrobiła sobie na to tapping. Zdziwiło mnie to, ale popłakałam się na tym tappingu jak bóbr, no i oczywiście po skończeniu poczułam się jak nowo narodzona.

    Polecam z całego serca sesje indywidualne, mi to bardzo pomogło i czuję się zdecydowanie lepiej niż wcześniej.

  • Kornela

    Od jakiegoś czasu nurtowały mnie pewne tematy. Chciałam z nimi ruszyć ale coś mnie powstrzymywało. Uznałam, że to pewnie blokady. Postanowilam zgłosić się do Iwony. Jestem już po jej paru kursach więc dobrze wiedziałam, że sesja z Iwoną pomoże. Jednak nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji. Weszłam z jednym tematem, ale w czasie medytacji wynikł inny - "mam nie wiedzieć". Okazał się on kluczowy i bardzo "zamotany". "Komuś" bardzo zależało aby utrzymać mnie w niewiedzy.
    Iwonka przeprowadziła mnie przez kilka sytuacji w różnych wcieleniach, planach itp. Szłyśmy po kilku nitkach i supełkach do jednego kłębka. Coraz głębiej wchodząc w temat. Były m.in. umowy, śluby, strażnicy, gadoidy i archonci. Z każdą minutą medytacji oraz uwalniania się, myśląc, że to już wszystko, okazywało się że jednak nie... Totalnie wykończona po ponad godzinie aktywnej medytacji, udało się! W najśmielszych wyobrażeniach, nie przypuszczałabym, że ich iluzja i manipulacja jest tak wielopoziomowa, tak złożona...
    Zdecydowanie polecam sesje z Iwoną!!

Aby móc dodawać komentarze, musisz się zalogować.